Mieszkałam z rodzina w domu po babci. Dużo miejsca, ładne podwórko, a nawet piwnica i strych. Kiedy już się urządziliśmy stwierdziłam, że i na strychu trzeba zrobić porządek. Zabrałam się więc do pracy, czekało mnie nie lada wyzwanie. Babcia prawie wcale tam nie zaglądała, a było tam praktycznie wszystko. Znalazłam jakieś stare pudło, aż bałam się tam zaglądać. Znalazłam jakieś żarówki, kiedy mąż wrócił z pracy zapytałam go co to jest, Od razu poznał, że są to lampy do projektorów. Zaczęłam się śmiać na co mojej babci lampy do projektorów. Okazało się, że mój dziadek był wielkim filmowym fanem i raz zrobił swój własny projektor, który tez udało mi się znaleźć. O dziwo jeszcze działał, to na prawdę wspaniała pamiątka, na której oglądamy zdjęcia. Kiedy już zdecydowałam się z mężem, że w naszym domu będziemy mieć drzwi przeciwpożarowe pojawiło się pytanie kolejne, czy będą to tylko drzwi wejściowe czy też drzwi wewnętrzne ppoż. Długo biliśmy się z myślami, kalkulując wszystkie za i przeciw. Cena nie grała roli, mąż dobrze zarabiał, więc o finanse nie musieliśmy się martwić. Liczyło się tylko nasze bezpieczeństwo. Okazało się nawet, że drzwi wewnętrzne ppoż nie są wiele droższe od zwykłych. To przeważyło na naszej decyzji, która jak się później okazało była słuszna. Jakiś czas temu mieliśmy w domu mały niegroźny pożar, ale jednak. Dzięki naszej przewidywalności ucierpiał tylko jeden pokój, gościnnym reszta była bezpieczna. Nie chce sobie nawet wyobrażać, co by było gdyby drzwi były zwykłe.