Bramy garażowe Gdańsk oraz wykończenia wnętrz Gdynia


Z kieszeni wyciągnęłam czterdzieści groszy, dwadzieścia złotych, papierek po cukierku bambusowym i reklamę: tanie wykończenia wnętrz Gdynia. Jak zwykle miałam bałagan w kieszeniach, ale starałam się wszystko uporządkować. Z drugiej kieszeni wyciągnęłam więcej skarbów. Po raz kolejny była to reklama tanie wykończenia wnętrz Gdynia, dwie słomki do picia, gumę do żucia, papierek po cukierku ponownie, jeden posrebrzany pierścionek i to już wszystko. Zastanawiałam się czemu jestem taką bałaganiarą i noszę przy sobie tyle niepotrzebnych rzeczy. Dawniej, kiedy byłam młodsza byłam mniejszą bałaganiarą. Nie wiem co się zmieniło w moim życiu, że zaczęłam nie przywiązywać wagi do czystości. Zapytałam kilku osób czy zwróciły uwagę na moje zachowanie i na bałagan, który panuje wokół mnie i w moim życiu. jednak żadna z zapytanych osób nie znała odpowiedzi i nie potrafiła mi pomóc dojść do korzeni mojego bałaganiarstwa. Jechałam właśnie na koncert do Krynicy z Anką, przez okna autobusu już dwa razy widziałam reklamę solidne bramy garażowe Gdańsk. Droga była bardzo długa a koncert miał być o godzinie dziewiętnastej, Anka ciągle rozmawia i nie mogę pisać. Zawsze kiedyś chciałam coś napisać i ktoś mi przeszkadzał, miałam problemy z koncentracją. Za godzinę już mieliśmy dojechać na dworzec, patrzyłam przez okno i znów zobaczyłam solidne bramy garażowe Gdańsk. Autobus był przepełniony ludźmi, ktoś stał nade mną i cały czas szturchał mnie łokciem. Wiele osób w autobusie już spało, pan, który siedział na samym tyle cały czas chrapał, to było dodatkową przeszkodą w pisaniu projektu. CO za pech, właśnie wyładowała mi się bateria w laptopie, na szczęście kolega obok pożyczył mi swoją. Bez jego pomocy na pewno nie ukończyłabym pisania i musiałabym potem siedzieć po nocach. Wolę zdecydowanie pracować i pisać popołudniami, noc jest dla mnie od spania i niezwykle nie lubię, kiedy muszę zarwać nockę.